|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
|
 |
|
|
Hostujemy strony o grach |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
 |
|
|
Polecane strony |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
.
|
| |
|
|
|
|
 |
|
|
|
|
|  |
|
|
|
|
|
| Niemal wszystkich kompanów z jednego z najlepszych RPG wszech czasów stworzył w niecały dzień niedoświadczony deweloper. Był „niczym da Vinci” Planescape: Torment
| |
Wybitne RPG Planescape: Torment ma na karku przeszło ćwierć wieku, mimo to nie tylko nadal urzeka fabułą, ale też skrywa ciekawe anegdoty z procesu produkcji. W wywiadzie udzielonym magazynowi PC Gamer Tim Donley – główny artysta odpowiedzialny m.in. za wygląd postaci Bezimiennego – opowiedział, jak studio Black Isle odkryło talent Erica Campanelli.
Okazuje się, że producent, który opracował trójwymiarowe modele wszystkich potencjalnych towarzyszy głównego bohatera, nie miał żadnego doświadczenia na tym polu. Wcześniej pracował w środowisku 2D, mimo to sam poprosił o możliwość przygotowania animacji postaci, a jego przełożeni nie mieli nic przeciwko. Decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę, bo Campanella nie tylko znakomicie wywiązał się ze swojego zadania, ale też zrobił to w „dzień lub mniej”.
Był niczym pie***ny da Vinci. Koleś okazał się jednym z najlepszych twórców modeli 3D, jakich kiedykolwiek widziałem. W tamtych czasach postacie miały mniej niż 1 000 500 wielokątów, ale on po prostu świetnie rozumiał anatomię – przyznał Tim Donley.
Źródło:
Krzysztof Kałuziński - GRY-OnLine
|
| Klemens
| | 2024-11-24 21:46:59
| |
| |
| |
|
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| |
|
|